Po raz czwarty w historii klubu Anwil Włocławek wygrał Puchar Polski. W finale Mistrz Polski pokonał Wicemistrza Polski Polski Cukier Toruń 103:96

Anwil Włocławek czwarty raz w historii klubu zdobył Puchar Polski pokonując w finale Polski Cukier Toruń 103:96. Wcześniej włocławianie wygrali:

  • Nobiles - Mazowszanka 95/96
  • Nobiles - Elan 96/97
  • Anwil - Prokom Trefl 06/07

Anwil Włocławek – Polski Cukier Toruń 103:96 {28:28, 26:19 |21:24, 28:25}

Anwil Włocławek: Shawn Jones 27, Ricky Ledo 20, Chase Simon 19, Chris Dowe 12, Michał Sokołowski 10, Krzysztof Sulima 5, Rolands Freimanis 5, Szymon Szewczyk 5, Igor Wadowski 0.
Trener: Igor Milićić

Polski Cukier Toruń: Keith Hornsby 21, Damian Kulig 16, Chris Wright 15, Aleksander Perka 14, Karol Gruszecki 12, Aaron Cel 8, Kyle Weaver 6, Jakub Schenk 4, Bartosz Diduszko 0, Alade Aminu 0, Mikołaj Ratajczak 0.
Trener: Sebastian Machowski

Zawodnik turnieju: Shawn Jones

Wygrana w Pucharze Polski to drugie trofeum Mistrza Polski w tym sezonie. W meczu o Superpuchar Polski włocławianie pokonali Stal Ostrów 95:66 (MVP Szymon Szewczyk) Gdyby Anwilowi Włocławek udało w się obronić Mistrzostwo Polski (2019/2020) to byłby to pierwszy przypadek gdy klub zdobyłby  triple-double sezonie: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski oraz Superpuchar Polski.

Superpuchar Polski - dla Anwilu Włocławek

  • Anwil - Trefl 103:100 (2006/2007)
  • Anwil - Stelmet 92:89 (2017/2018)
  • Anwil - Stal 95:66 (20192020)

Igor Milićić:

W tej chwili to najbardziej utytułowany trener w hostorii klubu trzykrotnego Mistrza Polski. Na koncie chorwackiego trenera są: 

  • dwa tytuły Mistrza Polski
  • dwie zdobycze Superpucharu Polski oraz jedno drugie miejsce
  • jeden triumf w Pucharze Polski oraz jedno drugie miejsce
  • dwukrotny udział w koszykarskiej Lidze Mistrzów

Za Chorwatem oglądają się najsilniejsze kluby w Europie. I nikogo nie zdziwi, gdy Igor Milićić odejdzie z Anwilu po tym sezonie (koniec kontraktu z Anwilem). No chyba, że Sam Igor Milićić i Anwil zdobędą się na kontynuowanie współpracy. 

Puchar Polski 2019/2020

Anwil wygrał, choć za największego faworyta uznawany był Stelmet Zielona Góra. Spece od koszykówki zapomnieli, że na drodze do tytułu stoją m.in. Polski Cukier Toruń oraz Anwil Włocławek, a więc aktualni Mistrzowie Polski i Wicemistrzowie Polski. W meczu 1/2 PP Stelmet niemal przez cały mecz prowadził. Lecz w IV kwarcie torunianie odnaleźli w sobie wielkie pokłady energii. A może inaczej. Przez 3 i 1/2 kwarty pozwolili wyszumieć się graczom z Zielonej Góry, by w decydujących momentach rzucić 17 punktów i tracąc tylko 2. I tu znaów kłania się znawstwo materii koszykarskiej. Gdy rywal odjeżdża w pierwszych kwartach to mówi się, że dobrze gra. Natomiast, gdy traci siły w IV kwarcie, to oznacza, że faworyt pogubił się. I takie pojawiły się komentarze po meczy Cukru ze Stelmetem. Ja mam inna teorię. To znaczy taką, że Polski Cukier Toruń dał pograć rywalom, by w decydujących momentach "odjechać" rywalom i awansować do finału Pucharu Polski.

Anwil, jako jedyna drużyna finału Pucharu Polski zdobyła dwukrotnie ponad 100 punktów. W tym, w meczu najważniejszym przeciwko Polskiemu Cukrowi Toruń. Oba zespoły miały w składzie chorych graczy. A w przypadku Mistrza Polski zabrakło kontuzjowanego Mckenziego Moora. Anwil prowadził przez ponad 33 minuty. A gdy na chwilę, w IV kwarcie, Polski Cukier wyszedł na prowadzenie, to kibicom z Włocławka zadrżały serca (86:88 dla torunian). Po chwili Anwil znów był na prowadzeniu dzięki rzutom: Shawna Jonesa i  Rickyego Ledo. Oba zespoły stworzyły w finale wielkie widowisko. Obu zespołom zależało na zwycięstwie i nagrodzie 100.000 zł. Czek i puchar odebrał kapitan Anwilu Szymon Szewczyk.

foto: plk.pl

 

 


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu